Pobierz katalog Wycena budowy

Blog

23.01.2021

Ogrzewanie elektryczne w jeden weekend!

Ogrzewanie elektryczne w jeden weekend? Czy to możliwe? Przeczytaj…

ogrzewanie elektryczne - rozkładamy kable

Nie można mówić o komfortowym mieszkaniu bez przyjemnych temperatur wewnątrz budynku. Temat jest na czasie, ponieważ za oknem robi się już nieco zimowo, więc ciepło po wejściu do domu jest tym bardziej pożądane grin Jako Zosie-Samosie postanowiliśmy, że ogrzewanie w przyszłym domu bierzemy na siebie – to było kolejne z wielu wyzwań, które postawiliśmy na drodze do spełnienia marzeń o własnych czterech ścianach. Jak nam poszło?

Dlaczego ogrzewanie elektryczne?

Wybór ogrzewania w domu jest bardzo szeroki. Możemy żonglować różnymi możliwościami i dopasowywać je do własnych potrzeb. W naszym przypadku od razu odpadło ogrzewanie gazowe. Przyczyna była bardzo prosta: przyłącze gazowe musielibyśmy ciągnąć przynajmniej 50 metrów, co wiąże się ze sporym kosztem.

Poza tym, gazowe ogrzewanie wiąże się z koniecznością posiadania kotła, a to z kolei wymaga miejsca wink W domu o stosunkowo niewielkiej przestrzeni, każdy metr kwadratowy powierzchni użytkowej jest na wagę złota! Postawiliśmy więc na ogrzewanie, które nie potrzebuje do funkcjonowania wielkogabarytowych urządzeń – padło na kable grzewcze.


Po obejrzeniu niezliczonej ilości poradników na YouTube i przeanalizowaniu zagrożeń, sporządziliśmy szczegółową listę zakupów, zamówiliśmy potrzebne części oraz materiały i … zaczęliśmy działać! Terminy były bardzo napięte, ponieważ mieliśmy tak naprawdę kilka dni na to, by ułożyć styropian na obu kondygnacjach, rozwinąć taśmę dylatacyjną, położyć folię i ułożyć kable… Tempo było zawrotne!

Ogrzewanie elektryczne – etap 1 – styropian

Styropian stanowił bazę pod ogrzewanie podłogowe. Na poddaszu zdecydowaliśmy się na dwie warstwy: 5 cm styropianu akustycznego (który dodatkowo powinien tłumić dźwięki) oraz 5 cm styropianu EPS100. Położenie pierwszej warstwy było prawdziwym rzeźbiarstwem artystycznym. Duża ilość kabli, a do tego rury i skrzynki z rekuperacji, utrudniały ułożenie styropianu w taki sposób, by zachowany był poziom podłogi. Ten etap prac zajął nam najwięcej czasu.

Etap 2 – taśma dylatacyjna

ogrzewanie elektryczne

Po ułożeniu pierwszej warstwy, przyszedł czas na klejenie taśmy dylatacyjnej. W jakim celu się ją stosuje? Przede wszystkim ma zabiegać nieestetycznym pęknięciom wylewki, a po drugie – ogranicza utratę ciepła. Dodatkowo pełni funkcję izolacji akustycznej. To niezwykle ważne zadanie przypadło mnie, więc z najwyższą dokładnością kleiłam taśmę aż do godzin nocnych… Ponieważ za punkt honoru postawiłam sobie ułożenie jej w idealny sposób, konieczna była poziomica laserowa!

Nie wiem, ile metrów taśmy przykleiłam, ale miałam wrażenie, że można to liczyć w setkach?

 Teraz już wiem, że nie poszło mi tak perfekcyjnie, jak chciałam. W pewnych miejscach taśma odkleiła się od ściany i przy wylewaniu anhydrytu powstała drobna szpara… Mąż zapewniajednak, że nie mam się czym martwić i to się ,,zateguje”, czyli po prostu – nie będzie tego widać! Wierze mu na słowo.

Pocieszam się też tym, że kluczowe miejsca wyszły pięknie, a niedoskonałości są w miejscach mało widocznych. Czy żałuję, że nie wzięliśmy ekipy fachowców? Nie – satysfakcja z wykonanej pracy jest ogromna i nawet drobne potknięcia tego nie zmienią.

Etap 3 – folia aluminiowa do ogrzewania

Druga warstwa na poddaszu poszła już szybciej. Było zdecydowanie mniej wycinanek, ponieważ kable elektryczne zostały już schowane. Kolejnym etapem było rozłożenie folii aluminiowej – również wzięłam to na swoje barki.

Na zdjęciach zobaczycie, że może nie ułożyłam folii idealnie, ponieważ kratki się nie łączą, ale co tam! Zmęczenie dało się we znaki. Na szczęście linie były tylko pomocą przy układaniu kabli. Nie pełniły żadnej ważnej funkcji, od której zależało np. prawidłowe działanie ogrzewania grin

Etap 4 – kable grzewcze!

Główny bohater całego zamieszania – kabel! Najważniejsza część całej pracy okazała się być najłatwiejsza smile Oczywiście, wymagała dużo pracy i to głównie na kolanach, więc kręgosłup, kark i wszystkie stawy wołały o pomstę do nieba… Ale samo rozwijanie nie stworzyło nam większego problemu. Nie ma w tym większej filozofii.

Wystarczył przygotowany wcześniej projekt, dzięki któremu wiedzieliśmy dokładnie, ile kabla i w jakim zagęszczeniu powinniśmy ułożyć w danym pokoju. Należy jednak pamiętać o jednej, bardzo ważnej rzeczy. Nie powinno się układać kabli grzewczych w miejscu, w którym staną docelowo meble. Wyjątkiem są te, które będą posiadały nóżki smile Efekt końcowy prezentuje się następująco:

kable

Krótkie podsumowanie

W 11 godzin rozłożyliśmy 685 metrów kabli. Tutaj ukłony należą się kochanemu Teściowi. Dzielnie walczył z nami na tej wojnie i dzięki któremu wyszliśmy z niej zwycięsko! Rozłożenie całego styropianu, taśmy dylatacyjnej i folii aluminiowej zajęło nam 3 dni. Wymagało to od nas bardzo dużo pracy, sił i cierpliwości.

Nie ukrywam, że byłam wykończona – psychicznie i fizycznie. Jednak uczucie, gdy w niedzielę późnym wieczorem stanęliśmy w pokoju i popatrzyliśmy na efekt naszych zmagań… Było warto. A w poniedziałek rano zalaliśmy wszystko anhydrytem wink

ogrzewanie elektryczne w jeden weekend

Udowodniliśmy sobie, że ogrzewanie elektryczne w jeden weekend można wykonać!

Podobną tematykę omawia nasz artykuł na blogu poświęcony ogrzewaniu podłogowemu.


Zobacz także nasz mini cykl poświęcony ogrzewaniu domów jednorodzinnych “Jak tanio ogrzać dom?”:

  1. Metody ogrzewania domu.
  2. Jak tanio ogrzać dom?
  3. Jak taniej ogrzać dom?